Łętowe cz.2 – w gumiakach na diamenty (01.2015)

Środek stycznia tego roku był niczym kwiecień – temperatura 18oC a w powietrzu unosił się intensywny zapach wiosny. Skoro nie ma przerwy zimowej trzeba skorzystać z okazji i wyruszyć w teren.
Po raz kolejny postanowiłem odwiedzić okolice Mszany Górnej i wieś Łętowe.

LETOWE1
Okolice Kasiny Wielkiej

Tym razem szukając okazów kierowaliśmy się w dół potoku Łętówka, aż do ujścia w Mszance. Poszukiwanie diamentów (odm. kwarcu) jest dosyć trudnym zadaniem i trzeba mieć wprawione oczy by wiedzieć, w jakich skałach należy się ich spodziewać. Generalnie występują one w drobnoziarnistych piaskowcach; spękanych z licznymi żyłkami kalcytu i dużą zawartością substancji organicznej (dolny kompleks warstw krośnieńskich jednostki dukielskiej okna tektonicznego Mszany Dolnej). Im ciemniejsze i bardziej spękane piaskowce tym lepiej. Oczywiście Łętowe to prócz kwarcu również dobrze wykształcone szczotki kalcytu, których jest tu naprawdę mnogo.

LETOWE2
Powierzchnia piaskowca pokryta kryształami kalcytu

Szczotki kalcytowe:

LETOWE3
LETOWE4
LETOWE5
LETOWE6
LETOWE7
LETOWE8
Kryształ kalcytu o zonalnej budowie

Przy poszukiwaniach diamentów trzeba mieć na uwadze, że okazy w których kryształy kwarcu stabilnie tkwią w skale (bądź narastają na kryształach kalcytu) należą do rzadkości. Częściej będziemy spotykać drobne diamenty, które po rozbiciu piaskowca wypadną ze szczelin. Ogólnie rzecz biorąc, po rozbiciu nie tylko należy sprawdzać skałę, ale również obserwować czy kryształy kwarcu nie leżą na podłożu. Jeżeli będziemy mieli pewność, że w danym „kamieniu” występują kwarce, to warto go zabrać do domu i w spokoju zająć się jego pomniejszaniem…oczywiście przy dobrym świetle i lupce.

LETOWE9
Diament marmaroski in situ

LETOWE9_5 OBR
Zbliżenie na diament powyżej

Odsłonięcia skalne przy potoku Łętówka:

LETOWE10
LETOWE11
LETOWE12

Warto również zauważyć, że diamenty z Łętowego w świetle UV charakteryzują się pięknymi niebieskimi i różowymi barwami. Jest to najprawdopodobniej spowodowane defektami sieci krystalicznych, oraz inkluzjami materii organicznej wewnątrz kryształów (fotografie poniżej).

LETOWE13
Zbliźniaczone kryształy kalcytu

Okazy diamentów marmaroskich (odm. kwarcu):

LETOWE15
LETOWE16
LETOWE17
LETOWE18

LETOWE19
…szukając diamentów które wypadły po rozbiciu skały

LETOWE20
Mszanka

LETOWE21
Po ciężkiej pracy nie ma nic lepszego niż gorąca zupa. Żurek z restauracji był wspaniały, ale przez kolejnych kilka dni nie mogłem swobodnie jeść (bardzo gorąca zupa i wielki głód nie chodzą w parze).

Na koniec jeszcze kilka fotografii diamentów w świetle ultrafioletowym (bliski ultrafiolet):

DSCF2998
DSCF2999
DSCF3002
DSCF3010
DSCF3017
DSCF3011
DSCF3023

Piotr Zając

REALGARMZG

 

 

 

 

Reklamy

TEREN: Sudety (06.2014) cz.2

Druga (ostatnia) część relacji z wycieczki w Sudety:

Lubachów

Okolice tamy w Lubachowie znane są z występowania tzw. pegmatytu kordierytowego. Jak podaje literatura obfituje on w słupkowe, ciemnoniebiesko-szare kryształy kordierytu, oraz nieprawidłowo wykształcone ziarna wielkością dochodzące nawet do 8 cm. Pegmatytu należy szukać po zachodniej stronie jeziora zaporowego. Ma on kształt prawidłowej soczewki (długość ok. 2,3 m) przecinającej wkładkę serpentynitów w gnejsach (Kryza 1977). Oprócz kordierytu w pegmatycie natrafić można także na rutyl, andaluzyt, apatyt, granat, turmalin (schörl) i łyszczyki. Niestety obszar jeziora jest dosyć rozległy i trzeba spędzić dużo czasu by móc zdobyć okazy lepszej jakości. Nam nie udało się tego dokonać, chociaż znaleźliśmy tzw. pinit czyli pseudomorfozy po kordierycie (przemiana w kierunku minerałów łyszczykowych).

S2_01 S2_02 S2_03 S2_04 Kryształy Pinitu

Dalsza część wyprawy to już czeskie lokalizacje.
Czując niedosyt granatów po Bystrzycy Górnej postanowiliśmy odwiedzić okolice Žulovej.

S2_05 Pola makowe w drodze do Žulovej

Žulová – Boží hora

Niesamowita lokalizacja, chociaż podejście może być męką (z początku idzie się drogą krzyżową – „Boża Góra”). Miejsce występowania ogromnych ilości granatów (Grossular; odmiana Hessonit), których poszukiwanie ogranicza się wyłącznie do schylania po kolejne, pojedyncze kryształy z podłoża. Tutejsze okazy charakteryzują się brunatno-czerwoną barwą i intensywnym tłustym połyskiem, często będąc okazami dobrej jakości. Niestety, pięknie wykształcone kryształy bywają obite lub spękane, nie przekraczając przy tym wielkości kilku centymetrów. Samo szukanie w „lesie” granatów sprawia ogromną przyjemność, nie męcząc przy tym wcale. Mnogość okazów jest tak znaczna, że spędzając na miejscu 2h można bez problemu nazbierać siatkę granatów (oraz innych minerałów, bo występuje tu także wezuwian, epidot i kwarc).

S2_06 S2_07 S2_08 S2_09Miejsce poszukiwań

S2_10
Podłoże z licznymi granatami

S2_11 Pokazówka w terenie musi być

Kryształy grossularu:

S2_12 S2_13 S2_14 S2_15 S2_16 S2_17 Wezuwian

Vápenná (Vycpálek)

Nieczynny kamieniołom granitu im. Jana Vycpáłka. Nadkład granitów stanowi strefa przeobrażonych kontaktowo skał węglanowych, w której licznie występują kryształy granatów (Grossular; odmiana Hessonit). Eksploatując bezpośrednio w luźnym materiale bez problemu natrafia się co chwila na dwunastościany rombowe hessonitów. Okazy które można tu znaleźć przekraczają nawet 10 cm wielkości, chociaż regułą jest, że im większy kryształ, tym bardziej matowy, skorodowany, spękany. Podobnie jak w Boží horze prócz granatów natrafić tu można także m.in. na wezuwian, epidot i kryształy kwarcu.

S2_18 S2_19 S2_20 S2_21 S2_22 S2_23 S2_24 S2_25 S2_26 S2_27 S2_28 S2_29
Mycie granatów (atak na wodę)

Niektóre z lepszych okazów:

S2_30 S2_31

Jesionik – Zlatý Chlum

Ostatnia ze zdobytych lokalizacji. Niestety zabrakło trochę sił i czasu. Znaleźliśmy płytę łupka łyszczykowego z almandynami słabej jakości (płyta wielkości ok. 1 m)
i tym samym potwierdziliśmy występowanie almandynów, chociaż należałoby tu spędzić znacznie więcej czasu.

S2_32
Widok z wieży widokowej

S2_33 S2_34
Łupek łyszczykowy z granatami (almandyny)

TEREN: Sudety (06.2014) cz.1

Naszym pierwszym punktem wycieczki była Kopalnia Łupka Kwarcytowego Jegłowa:

Miejsce znane przede wszystkim z występowania dużych ilości kryształu górskiego. Pojedyncze, automorficzne kwarce bez trudu można znaleźć w masie kaolinowej zalegającej równolegle do powierzchni ławic łupków kwarcytowych, bądź wypełniającej w nich szczeliny. Niestety na skutek ruchów tektonicznych znajdywane kwarce są najczęściej silnie spękane lub połamane. Ciężko o nieuszkodzony monokryształ dobrej jakości, a znajdywane okazy są zwykle niewielkie. W Jegłowej bywały jednak kwarce godnych rozmiarów, a największy do tej pory opisany kryształ miał długość 20 cm i szerokość 5 cm. Wewnątrz kryształów występują także drobne inkluzje gazowociekłe, a nawet inne minerały takie jak: kaolinit, granaty, miki, hematyt, turmalin i anataz (rzadko!).
Obiektem eksploatacji zakładu jest wcześniej już wspomniany łupek kwarcytowy. Jest to skała o białej bądź jasnoszarej barwie stanowiąca wysokiej jakości materiał ogniotrwały (aktualnie eksploatowany jest na potrzeby przemysłu i ogrodnictwa). Prócz łupków kwarcytowych obecne w wyrobisku są także łupki kwarcowo-serycytowe i serycytowe. Na powierzchniach złupkowania pierwszych dwóch często występują drobne czarne turmaliny, tzw. szerle.

01
02Widok na kamieniołom w Jegłowej

03
04
Dzikie odkrywki po południowej stronie kamieniołomu

05
Kryształ górski; odm. kwarcu

06
Łupki kwarcytowe

07



Drobne turmaliny szerle w łupku kwarcytowym

Gromnik koło Romanowa:

Mieliśmy informację, że w niewielkim odsłonięciu pegmatytu na górze Gromnik (od strony wsi Romanów) znaleźć można minerał Columbit. Występujące tam kryształy mają mieć wielkość ok. 5-6 mm. Po przeciwnej stronie wzniesienia można znaleźć również kryształy berylu wielkości ok. 1 cm. Niestety informacje te nie zostały przez nas potwierdzone.

11
Wieża widokowa na szczycie Gromnika

12
13

Koźmice:

Nieczynny kamieniołom granodiorytu nieopodal Koźmic. W tamtejszym pegmatycie znaleźć można rzadkie minerały, m.in. ilmenit, epidot, tytanit i gadolinit. Okazy z tego miejsca nie posiadają szczególnych walorów kolekcjonerskich, stanowiąc raczej ciekawostkę ze względu na ich rzadkie występowanie. Zmetamiktyzowany gadolinit występuje w formie drobnych soczew blisko kontaktu z mylonitami.

14

Skupienia gadolinitu (prawdopodobnie) w pegmatycie:
15
16
17
17B

18
Epidot

19
Jedyny znaleziony okaz Tytanitu

Szklary:

O Szklarach chyba nie ma sensu się zbytnio rozpisywać; dawna kopalnia i huta niklu działająca w latach 1890 – 1982 (huta od 1901 r.). Miejsce masowo odwiedzane przez kolekcjonerów, którzy znają je z występowania takich minerałów jak: opal, chalcedon, chryzopraz, magnezyt, chryzotyl, antygoryt, pimelit, garnieryt itd. (pełna lista na mindat). Tym razem wpadliśmy do Szklar dosłownie na kilkanaście minut. O okazy zawsze tu łatwo, zebraliśmy więc kilka większych brył białego chalcedonu, sardu, magnezytu i ruszyliśmy dalej.

20
Komin dawnej Huty w Szklarach

21
Komin dawnej Huty w Szklarach

22
Chalcedon

24
Żyły magnezytu

Płyty gnejsowe w pobliskim zakładzie kamieniarskim:
25
26

Bystrzyca Górna:

Interesujące nas odsłonięcie zlokalizowane jest poniżej mostu w Bystrzycy Górnej (okolice Lubachowa). Występuje tam bardzo ciekawa skała, tzw. hornblendyt apatytowy będący najstarszą skałą magmową w Polsce. Wśród jawnokrystaliczych kryształów hornblendy tkwią bezkształtne zielone skupienia apatytu. Kilkaset metrów dalej po przeciwnej stronie odsłonięcia z hornblendytem znajduje się niewielka odkrywka piribolitu z drobnymi granatami (pirop).

27
28
29
30
31
31B
Hornblendyt apatytowy

32
33
33B
Pirop w piribolicie

CDN.

TEREN: Sanok – W poszukiwaniu rud manganu (02.2014)

Korzystając w lutym z pięknej wiosennej pogody wybrałem się z grupą przyjaciół do Sanoka. W planie miał to być wypad stricte wypoczynkowy i nie było mowy o żadnych sprawach geologicznych. Za fliszem karpackim szczerze nie przepadam, dlatego też tym razem wyjątkowo nie zamierzałem używać młotka w terenie.


San. Widok z dziedzińca Zamku królewskiego w Sanoku

W dzień wyjazdu skusiłem się jednak do wpisania w wyszukiwarce hasła o budowie geologicznej okolic Sanoka. Szybko natrafiłem na ciekawy tekst dotyczący sanockiej góry Glinice: „Przez górę Glinice ciągnie się antyklina eoceńska. W okresie międzywojennym cały ten teren przebadany został w celu poszukiwań złóż roponośnych. Na górze Glinica przy przysiółku Sanoka zwanym Kiczera, widoczne są liczne warstwy wychodzącej na powierzchnię rudy manganowej. W okresie do 1939 prowadzano tu systematyczne badania nad tym minerałem. Po północnej stronie widoczne wychodnie skalne kamieniołomu Trepczy.” Kolejno dokopałem się do artykułu Czesława Kuźniara „Rudy manganowe w Trepczy i Glinicach pod Sanokiem” (1932), w którym szczegółowo scharakteryzowano sanockie rudy manganu: „W łupkach ilastych, zabarwionych przeważnie na zielono, które występują w spągu kompleksu łupków menilitowych i ponad łupkami czerwonemi eoceńskiemi, występują na wychodniach warstw dość pospolicie bryły złożone głównie z psylomelanu. Niekiedy bryły te są wewnątrz puste i wówczas w ich wnętrzu można stwierdzić niewielkie ilości substancyj ilastych zabarwionych limonitem na kolor ochry. Roboty poszukiwawcze pozwoliły stwierdzić, że w głębszych partjach łupków zielonych zdarzają się bryły, które na powierzchni mają koronę złożoną głównie z psylomelanu. Wewnętrzna część tych brył składa się z jasno-szarej drobnoziarnistej masy, złożonej głównie z węglanu manganu (rodochrozytu), węglanu żelaza (syderytu), oraz z substacyj ilastych.” Podobny opis odnalazłem również w „Minerały polskich Karpat” I. Gucwy i A. Pelczar. Przy tak zachęcających informacjach zdałem sobie jednak sprawę, że odnalezienie wspomnianych wychodni skalnych może nie być takie proste. Sama budowa geologiczna okolic Sanoka wydaje się być zróżnicowana, a obszar ten wykazuje znaczne osobliwości będące wynikiem kontaktu trzech jednostek tektonicznych: śląskiej, podśląskiej i karpat.


Mapa geologiczna Sanoka i okolic (według baza.pgi.gov.pl – zmienione)

1-Piaski, żwiry, mady rzeczne, oraz torfy i namuły (Q2); 2-Piaski, żwiry i mułki rzeczne (Q1Ś); 3-Piaski, żwiry i mułki rzeczne (Q1B); 4-Koluwia osuwiskowe (Q); 5-Lessy piaszczyste i pyły lessopodobne (Q); 6-Piaskowce, łupki, iłowce i rogowce (E3); 7-Piaskowce, iłowce, margle i zlepieńce (K2); 8-Iłowce, mułowce lokalnie z czertami, piaskowce, zlepieńce i margle (K1).

Wiedząc, że nie będę miał czasu na dłuższe przebywanie w terenie sprawdziłem mapy w Centralnej Bazie Danych Geologicznych, oraz Geoportalu, oznaczając trzy warte sprawdzenia miejsca: Odsłonięcie formacji fliszowej nad Sanem (1), Dawny kamieniołom piaskowców w Trepczy (2), oraz wydające się być najbardziej perspektywiczne miejsce na górze Glinica (3).


Mapa topograficzna obszaru Sanoka (geoportal.gov.pl – zmienione)

ODSŁONIĘCIE FORMACJI FLISZOWEJ NAD SANEM (1),

Odkrywka ta znana mi była już wcześniej dlatego też jedynie rzuciłem na nią okiem idąc w stronę kamieniołomu. Znajdując się w niewielkiej odległości od centrum miasta, oraz w bezpośrednim sąsiedztwie Skansenu Budownictwa Ludowego jest ona częstym celem wycieczek i ważnym obiektem geoturystycznym miasta Sanoka. Charakterystyczna ściana skalna o wysokości 6 m i długości 20 m powstała w wyniku erozji bocznej Sanu, wcinającego się w cypel morfologiczny Białej Góry (pasmo Gór Słonnych).

W odsłonięciu widoczne są szare i szaro beżowe piaskowce z cienkimi wkładkami szarych łupków ilastych. Jest to piaskowcowo-ilasta sekwencja fliszowa należącą do trzeciorzędowych, oligoceńskich warstw krośnieńskich. Utwory tego typu należą do tzw. turbidów, czyli osadów prądów zawiesinowych spływających po skłonie kontynentalnym do fliszowego basenu karpackiego. Cechy litologiczno-strukturalne tych utworów świadczące o ich turbidytowej genezie stanowią również o wysokich walorach dydaktyczno-naukowych opisywanej odkrywki. Wśród tych cech można wymienić dobrze widoczne struktury sedymentacyjne takie jak płaska laminacja równoległa, uziarnienie frakcjonalne czy pogrązy występujące w spągach ławic piaskowców.


DAWNY KAMIENIOŁOM PIASKOWCÓW W TREPCZY (2),

Kamieniołom piaskowców zlokalizowany jest około 1,5 km na północny-zachód od omawianego wcześniej odsłonięcia. Góruje on nad pobliskimi zabudowaniami, dlatego też ciężko go nie zauważyć idąc od strony centrum Sanoka. Podobnie jak we wcześniej omawianej odkrywce występują tu piaskowce warstw krośnieńskich, których eksploatacja w kamieniołomie odbywała się w pierwszej połowie XX w (w czasie okupacji niemieckiej). Są to skały grubo bądź średnioziarniste, silnie wapniste o dużej zawartości muskowitu. Ze względu na wysokie parametry fizyko-chemiczne znajdowały one zastosowanie w budownictwie, oraz produkcji betonu.


GLINICA (3),

Z kamieniołomu udałem się w kierunku góry Glinica. Punkt trzeci osiągnąłem wchodząc na górę od strony południowej (około 5 km od kamieniołomu). W kilku miejscach odsłaniały się duże bloki piaskowców krośnieńskich, a w pobliżu wierzchołka widoczne były lekko podcięte skarpy. Dla mnie najciekawszy okazał się jednak materiał luźno tkwiący w podłożu, a mianowicie silnie skrzemionkowane skały z licznymi spękaniami, często wypełnionymi kwarcem i kalcytem. Wśród nich zdarzały się również szczotki kalcytowe na których narastały drobne, intensywnie połyskujące kryształy kwarcu. Kilkukrotnie natrafiłem także na idealnie wykształcone monokryształy kalcytu wykrystalizowane na brunatnych, rozetowych kalcytach.
Opisywanych w literaturze brył psylomelanu nie odnalazłem. Poświęciłem jeszcze godzinę na poszukiwanie w dalszych partiach Glinicy, które niestety okazały się bezowocne. Okolice wierzchołka są do tego stopnia zarośnięte przez krzewy, że nie było możliwości poruszania się bez odpowiedniego sprzętu.










Znalezione okazy kalcytu i kwarcu:



















Wracając do Krakowa zdałem sobie sprawę, że czuję pewien niedosyt. Co prawda trafiłem na kryształy kalcytu które umieściłem w mojej kolekcji, ale miejsce występowania rud manganowych wciąż pozostaje zagadką. W życiu często tak bywa, ze dostajemy coś innego niż byśmy się spodziewali. Tak też było i tym razem. Być może trzeba będzie zdobyć Glinicę od przeciwnej strony kierując się ulicą Kiczury (zwłaszcza, że w literaturze wspomniano: „Na górze Glinica przy przysiółku Sanoka zwanym Kiczera…”). Powoli planuję kolejny wyjazd do Sanoka, tym bardziej, że już teraz wiem jak wyglądają szukane przeze mnie rudy manganowe! (Fotografia poniżej)



Warstwy hieroglifowe górne – warstwa z nagromadzeniem konkrecji manganowych.
Fotografia zaczerpnięta z: M. Niziołek, J. Zamojcin „Mapa geologiczna fałdu Strachociny. Nowe dane na starej mapie. Część II – Wyniki badań kartograficznych w rejonie fałdu Strachociny”. Nafta-Gaz, 999-1011.

Piotr Zając

REALGARMZG

TEREN: Łętowe (10.2013)

Zapraszam na fotorelację z poszukiwań diamentów marmaroskich we wsi Łętowe koło Mszany Dolnej (okno tektoniczne Mszany Dolnej). Wypad bardzo krótki, ale wyjątkowo owocny. Miejsce będące dobrą alternatywą dla samego Rabe, gdzie (pomijając fakt dalekiego położenia tej lokalizacji) o dobre okazy diamentów coraz trudniej.


Potok Łętówka


Diamenty marmaroskie (odmiana kwarcu)


Diament w szczelinie pokrytej drobnym kalcytem i bituminami


Na czystość naszych rąk nie warto zwracać uwagi


„Bez gumiaków się nie obejdzie…”


Białe kryształy kalcytu


Przywiezione okazy


Diamenty marmaroskie


Jeden z najlepszych okazów